Kapituła HR
Przesłanie kapituły stopnia Harcerki Rzeczpospolitej
Warszawa, 17 października 2002 r.
Bycie opiekunką próby na ten stopień przysparza chyba więcej trudności niż zdobywanie go. Wymagania są tak sformułowane, że nic nie wie się na pewno, nic nie jest powiedziane wprost, żadnego konkretu – są raczej określeniem ideału Harcerki Rzeczypospolitej, niż wymaganiami dla osoby będącej dopiero na początku drogi ku HR-ce. I tak naprawdę to jest ogromną zaletą tego stopnia. Wiemy jaka HR-ka ma być, ale nie mamy podstaw ku temu by określić idealną „zdobywającą stopień HR-ki”. Dzięki temu ten stopień jest otwarty dla harcerek – dziewcząt i dorosłych już kobiet, zarówno tych które w harcerskiej przygodzie uczestniczą od lat zdobywając kolejne stopnie harcerskie i instruktorskie, jak i dla tych, które dołączyły do nas już jako dojrzałe, ukształtowane osoby.
Nie mamy obowiązku zdobywania stopnia HR-ki – w końcu to stopień harcerski, kształtujący nas same, nasz charakter, umacniający zalety, wypleniający wady. Decyzja o podjęciu realizacji próby na HR-kę jest niemalże osobista, ale też najpiękniej świadczy o tym jak zrozumiałyśmy słowa Przyrzeczenia: całym życiem… Zdobycie stopnia HR-ki pokazuje, że faktycznie w naszym życiu – nawet tym dorosłym i pozaharcerskim, nawet wtedy, gdy z Organizacji już odejdziemy lub na jakiś czas weźmiemy urlop – nieustannie będziemy pracować nad sobą, stawiać sobie kolejne cele, zdobywać szczyt ideału.
Druhny, życzę Wam wszystkim – instruktorkom i harcerkom starszym, byście podjęły wyzwanie jakim jest realizacja próby i zdobycie Harcerki Rzeczypospolitej.
Powodzenia! Czuwaj!
hm. Iza Marciniak HR
Idziemy w jasną z błękitu utkaną dal
Drogą wśród łąk, pól bezkresnych
Wśród morza szumiących fal
Cicho, szeroko, jak okiem spojrzenia śle
Jakieś się snują marzenia
W wieczornej spowite mgle
Idziemy naprzód i ciągle pniemy się wzwyż
By zdobyć szczyt ideałów
Świetlany harcerski krzyż.
Każdej małej harcerce, która dopiero wstępuje do drużyny wydaje się, że to właśnie krzyż harcerski jest tym szczytem ideałów i do niego pragnie dążyć. Przychodzi jednak moment, kiedy staje ona na tym szczycie i wypowiada słowa, które nie są łatwe, ale ona rozumie je na swój, dziecięcy sposób:
Mam szczerą wolę, całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce,
nieść chętną pomoc bliźnim i być posłuszną prawu harcerskiemu
Kiedy emocje opadną i rozgląda się wokół siebie widzi, że przed nią nagle, jakby z mgły, wyrastają kolejne szczyty. Są one dużo wyższe i zdaje się, jakby do niej mówiły „zdobądź nas! Pokaż nam swoją siłę!” W tym momencie dowiaduje się, że to, co miało być celem, jest dopiero początkiem drogi na harcerskiej ścieżce. Przed nią pojawiają się kolejne wyzwania w postaci stopni harcerskich, których zdobycie jest dokumentowane kolejnymi „zdobieniami” krzyża harcerskiego: tropicielki, samarytanki, wędrowniczki… No właśnie – jeżeli nasza harcerka dojdzie do tego etapu, z reguły przystaje i uświadamia sobie, że przed nią pozostał już naprawdę tylko jeden szczyt na drodze jej harcerskiego rozwoju…
Czy warto podejmować trud tej wspinaczki? Myślę, że każda Harcerka Rzeczypospolitej odpowiedziałaby na to pytanie twierdząco, niezależnie od tego, jak bardzo sama się w tym momencie wahała…
Warto poczytać:
